Niósł sztandar do końca

GB

|

Gość Tarnowski 19/2026

publikacja 07.05.2026 00:00

Kiedy w marcu 1983 roku wracał do pracy w WSK „PZL-Mielec”, nikt nie gwarantował mu bezpieczeństwa. Wiedział już wtedy, co znaczy zapłacić za przekonania.

Bogusław Pieróg był człowiekiem wolności, dobroci, modlitwy i maryjnego zawierzenia. Bogusław Pieróg był człowiekiem wolności, dobroci, modlitwy i maryjnego zawierzenia.
Archiwum rodziny

Zmarły nieco ponad miesiąc temu w Mielcu w wieku 71 lat Bogusław Pieróg płacił za przekonania utratą pracy, inwigilacją, szykanami ze strony milicji. A mimo to wracał. Bo wolność – jak sam mówił swoim życiem – nie jest darem, który się dostaje. Jest zobowiązaniem, które trzeba nieustannie wypełniać. Do wspólnoty Legionu Maryi przy parafii Ducha Świętego w Mielcu należał od 2012 roku. Przez ponad dekadę był jej wiernym bratem. – Dla nas był bratem Bogusiem, obecnym na wszystkich zebraniach, chętnym do każdej pracy legionowej. Jego szczególnym zadaniem była opieka nad sztandarem wspólnoty – wspomina Elżbieta Huber, pierwsza prezydent Legionu Maryi w parafii Ducha Świętego.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.