– To, jaką osobą Helena była dla innych, wynikało z jej relacji z Panem Bogiem – mówi Małgorzata Koziołek.
Poznały się w Wolontariacie Misyjnym Salvator. – Nigdy nie byłyśmy razem na wyjeździe misyjnym, ale widywałyśmy się na spotkaniach ogólnopolskich i regionalnych i to z nich zrodziła się przyjaźń, która przetrwała do końca ziemskiego życia Heleny. Razem modliłyśmy się, bawiłyśmy się, wychodziłyśmy w góry, dużo podróżowałyśmy. Kiedy ja byłam młodą żoną, a ona pracowała w liniach lotniczych, przyjeżdżała do mnie – opowiada Małgorzata Koziołek, wolontariuszka Fundacji im. Heleny Kmieć, która wraz z mężem i dziećmi mieszka w parafii Nawiedzenia NMP w Komornikach. W piątek 27 lutego podczas czuwania w kościele w Gogolinie-Karłubcu, na zaproszenie ks. Stanisława Kołodzieja, dzieliła się z młodzieżą dekanatu Kamień Śląski wspomnieniami o przyjaciółce, której proces beatyfikacyjny został otwarty w 2024 r.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł