Tetiana Kolesnychenko i Maciej Stanik opisują wojnę w Ukrainie w sposób wyjątkowy. Czy ich książka-świadectwo po zakończeniu konfliktu stanie się dowodem w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze?
Kilka dni po oficjalnej premierze reporterskiej książki „Robaków rozgryzać nie wolno” jej autorzy – Tetiana Kolesnychenko i Maciej Stanik – gościli 4 marca w MBP w Opolu. Dziennikarka i fotoreporter Wirtualnej Polski w ostatnich latach obsypywani są najważniejszymi polskimi nagrodami prasowymi (Nagroda im. Dariusza Fikusa, Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego, Grand Press). Uderzające podczas spotkania było wrażenie, że nie są „łowcami” dziennikarskich nagród i sensacyjnych, wstrząsających wiadomości z wojny, które przykuwają uwagę publiki na kilka godzin, może na dzień… – Bucza po masakrze była dla wielu dziennikarskim El Dorado. Można było łatwo zrobić bardzo mocny materiał. Trupy leżały na chodnikach. Widziałam dziennikarkę znanego europejskiego medium, która niemal wpadła do grobu podczas ekshumacji, gdy matka opłakiwała syna – mówiła Tetiana Kolesnychenko. – Nie robiłem zdjęć w kostnicy w Buczy – mówił Maciej Stanik, który pracował w wielu strefach wojny i kryzysów, m.in. w Wenezueli, Syrii, Afganistanie, Zambii i Górskim Karabachu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł